0
Twój koszyk jest pusty.

NIE dla suplementów


                     OFERTY SUPLEMENTÓW Z MUMIJO                           

NA RYNKU POLSKIM.
Prosimy o szczegółowe zapoznanie się ze składem poniższych preparatów reklamowanych, jako najlepsze, jedyne i najzdrowsze.

 

KAPSUŁKI MOCNE KOŚCI

Skład kapsułek "Mocne kości"wygląda tak:
mumio (shilajit) w proszku - wyciąg, żelatyna (składnik otoczki kapsułki),    maltodekstryna, stearynian magnezu, (substancja przeciwzbrylająca).          

Za mumio wysuszone na proszek (ilość mumio nie znana) ze sztucznymi dodatkami zapłacisz 41,67


 MUMIO W PŁYNIE SWIT

To:
Skoncentrowane, gęste MUMIO W PŁYNIE SWIT powstaje przy połączeniu surowca mumio w postaci proszku  z odrobiną wody.Skoro jak piszą, powstaje, znaczy nie jest naturalne

Za bezwartościowe mumio wysuszone  na  proszek , (ilość mumio nie znana),rozcieńczone wodą zapłacisz 700 zł


     SEKRET MUMIO

To: woda, sok z aronii, miód naturalny, syrop glukozowy, kwas cytrynowy, kwas L-askorbinowy, mumio, selenian IV sodu, jodek potasu.

Za ten koktail gdzie w 21 buteleczkach jest łącznie 4,2 g mumio zapłacisz 300 zł

 

STOSUJ PIERWOTNE (100% czyste)AŁTAJSKIE, ŻYWE MUMIO

 

Informacje ze strony : www.kobiecawiedza.blogspot.com

 

 

 

 

Raport NIK ujawnia prawdę o suplementach diety (fragment)

 

Bakterie kałowe, stymulanty podobne do amfetaminy czy substancje zakazane z listy psychoaktywnych – to składniki znalezione w bardzo popularnych na polskim rynku suplementach diety, alarmuje w najnowszym raporcie NIK.

 Telewizja WP,

Możesz sobie szkodzić!

- Normalnie to dieta powinna pokrywać nam zapotrzebowanie na witaminy, minerały etc. Ale kiedy źle się odżywiamy, oczywiście, suplementy mogłyby nam te braki uzupełnić - mówi nam prof. Maria Borawska, kierowniczka Zakładu Bromatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Ale od razu zastrzega: - Żeby brać suplementy, potrzeba ogromnej wiedzy, bo niektóre substancje czynne w nich zawarte mogą mieć działanie przeciwne od zamierzonego.

Przykład? - Choćby długotrwałe zażywanie selenu - tłumaczy prof. Borawska. Jeśli będziemy przyjmowali codziennie dawkę 200 mikrogramów, to po miesiącu dojdziemy do maksimum, ile nasz organizm jest w stanie przyswoić. Po jego przekroczeniu, robi się to niebezpieczne, bo wchodzimy w toksyczny, a nawet kancerogenny zakres działania selenu. Dlatego prof. Borawska przestrzega: - Nie kupujmy tabletek na własną rękę, poradźmy się farmaceuty, dietetyka albo lekarza.

Suplementy mogą występować w wielu różnych postaciach: "kapsułek, tabletek, drażetek i w innych podobnych postaciach, saszetek z proszkiem, ampułek z płynem, butelek z kroplomierzem i w innych podobnych postaciach płynów i proszków przeznaczonych do spożywania w małych, odmierzonych ilościach jednostkowych" - czytamy w ustawie.

 

Na podstawie:
Agnieszki Rogal, 29.03.2014 06:00 gazeta.pl

 

 

Jakiś czas temu magazyn "Archives of Internal Medicine" poinformował, że niektóre suplementy zamiast obniżać, wręcz zwiększają ryzyko zgonu (ponoć szczególnie niebezpieczne są te z żelazem). Teraz z kolei swoją cegiełkę do kontrowersji wokół suplementów dokładają amerykańscy naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle, którzy orzekli, że środki te są szczególnie groźne dla panów...

Mowa zwłaszcza o specyfikach zawierających selen oraz witaminę E. Selen ma zwiększać ryzyko wystąpienia raka prostaty u mężczyzn o 91 proc. Z kolei nadmiar witaminy E sprawia, że amator suplementów ma dwukrotnie większe "szanse" na nabawienie się nowotworu, niż jegomość, który po pastylki nie sięga (co ciekawe, paradoksalnie witamina E jest najgroźniejsza dla mężczyzn z... niedoborem selenu). Wszystko to sprawia, że szef grupy badawczej, dr Alan Kristal, powiedział otwarcie: - Mężczyźni, którzy zażywają takie suplementy, powinni przestać. Kropka. Ani suplementacja selenu, ani witaminy E nie przynoszą żadnych znanych nam pozytywów, same negatywy - mówił agencji AAP.

Według Kristela i jego współpracowników, selen - występując w nadmiarze - przekształca się w truciznę dla organizmu. Stąd, o ile samo uzupełnienie niedoboru wydaje się niegroźne, o tyle przekroczenie normy już jak najbardziej tak. Wydaje się zatem, że znacznie rozsądniej jest od czasu do czasu zjeść np. garść bogatych w selen pistacji, niż każdego dnia połykać pigułkę (często zdarza się, że zalecane dzienne dawki minerałów i witamin są w nich przekraczane). Co ciekawe, jak podaje sbs.com.au, badanie Kristela i spółki zainspirowane było wcześniejszymi analizami, które weryfikowały, czy środki te mają potencjał, by przeciwdziałać rozwojowi nowotworów. Ten eksperyment należało przerwać, ponieważ okazało się, że jest wprost przeciwnie... Co teraz potwierdzono.

 

Na podstawie:

MW/PFi, 2014-02-24 (14:29) facet.wp.pl

Choć suplementy diety reklamowane są jako źródło zdrowia i dobrej kondycji, nowe badania naukowców z Uniwersytetu Kolorado wykazały, że istnieje związek między nadmiernym spożywaniem tego typu środków a zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka.

Wynik badań przedstawiono podczas konferencji American Association for Cancer Research (AACR). - Nie wiemy jeszcze, jak wygląda ta zależność na poziomie molekularnym, jednak zdobyte przez nas dowody wskazują, że u ludzi przyjmujących większą niż zalecana ilość suplementów diety ryzyko zachorowania na niektóre typy nowotworów jest większe niż w pozostałej części populacji - wyjaśnia onkolog dr Tim Byers, główny autor pracy.

Do zajęcia się tym zagadnieniem skłonił naukowców fakt (poparty licznymi badaniami), że ludzie, którzy spożywają więcej owoców i warzyw, rzadziej chorują na raka. - Postanowiłem sprawdzić, czy przyjmując analogiczną ilość witamin i minerałów, z tym że w postaci suplementów, uzyskamy taki sam, a może nawet lepszy, efekt - tłumaczy Byers.
- Pierwsze przeprowadzone przez nas testy na zwierzętach dały bardzo obiecujące wyniki - opowiada dalej naukowiec. - Po ich zakończeniu przyszła pora na badania na populacji ludzkiej. Trwały one 10 lat i przebadaliśmy w ich ramach tysiące pacjentów przyjmujących suplementy diety.
- Okazało się, że suplementy diety w przekraczającej normy dawce w ogóle nie były korzystne dla zdrowia naszych uczestników. Przeciwnie - statystycznie zapadali oni na raka częściej niż ma to miejsce normalnie - wyjaśnia specjalista.

Wyniki jednego z przeprowadzonych w ramach omawianego badania eksperymentów pokazały na przykład, że przyjmowanie większej niż zalecana dawki suplementów z beta-karotenem zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc i chorób serca aż o 20 proc. Kolejna analiza dowiodła, że kwas foliowy, który w zamyśle ma zmniejszać liczbę polipów w jelicie grubym, także powodował wzrost ryzyka rozwoju wyżej wymienionych chorób.

- Gdy rozpoczynaliśmy nasze badania, żadnemu z nas nawet nie przeszło przez myśl, że wyniki będą tak szokujące - opowiada dr Byers.

Byers podkreśla także, że osoby zajmujące się zdrowiem publicznym powinny zwrócić uwagę na ten problem i zaostrzyć przepisy dotyczące bezpieczeństwa, dostępności i przede wszystkim reklamy suplementów diety.

 kap/ mrt/


Pani Teresa to osoba w kwiecie wieku. Ma trzydzieści kilka lat, nigdy nie chorowała - okaz zdrowia. Ale od jakiegoś czasu pobolewał ją brzuch, więc poszła do lekarza. Diagnoza okazała się banalnie prosta: trzeba odstawić suplementy diety. Pani Teresa brała 31 różnych "witaminek": na odchudzanie, trawienie, stres, uspokojenie, stawy, włosy, paznokcie. W sumie ponad 70 tabletek dziennie. - Wierzyła, że wszystkie te środki poprawią jej zdrowie. Prosiłam, żeby je odstawiła, ale ona uważała, że to jest zamach na jej zdrowie - mówi prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, kierownik zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Co roku rośnie sprzedaż leków i suplementów diety. W ubiegłym roku Polacy ustanowili dwa rekordy: kupili leki za 27 mld zł i suplementy za prawie 3 mld zł. Kupujemy tabletki bez opamiętania, często na zapas, bo zachęcają nas do tego reklamy.

Jak wyprodukować witaminkę?

Wyobraźmy sobie ambitnego przedsiębiorcę, który ma kilkaset tysięcy złotych do zainwestowania. Na owego przedsiębiorcę spływa olśnienie - wymyślę coś innowacyjnego: skoro tabletki tak dobrze się sprzedają, będę sprzedawał suplement na bolące po treningu mięśnie! Biznesmen kupuje w hurtowni 10 tys. żelatynowych kapsułek za 400 zł, magnez pod postacią proszku (cytrynian albo chlorek magnezu, np. 25 zł za kg) i zioła w postaci suszu: do wyboru, do koloru, może być borówka czernica, dziurawiec, dzika róża (kilka, kilkanaście złotych za 100 g).

W domowym zaciszu napełnia kapsułki, pakuje w blistry, żeby wyglądały jak lekarstwa (gdy ma większy budżet, może kupić na Allegro maszynę do robienia tabletek za kilkanaście tysięcy złotych), wkłada wszystko w ładne opakowanie, żeby owe dropsy wyglądały jak prawdziwe leki, i wymyśla chwytliwą nazwę, ot choćby Active Plus Mięśnie. Cena opakowania? 15 zł. Koszt produkcji kilka złotych. Gdy ma trochę więcej pieniędzy, inwestuje w reklamę. Efekt murowany- wielkomiejska klasa średnia biegnie do apteki po nowy regeneracyjny preparat. Przesada?
Tak właśnie powstaje wiele suplementów diety. W sumie w Polsce działa prawie 160 producentów suplementów i ponad pół tysiąca hurtowni.
Do Głównego Inspektoratu Sanitarnego wpływa miesięcznie 300-500 powiadomień o wprowadzeniu do sprzedaży suplementów diety.

Read more: http://wyborcza.biz/pieniadzeekstra/1,145008,17953715,Brala_31_roznych__witaminek__i_wyladowala_u_lekarza_.html#ixzz3bAvsozot